Bohdan Lachert - Garść wspomnień

 
Krzysztof-Lachert,-Rudolf-Lachert
Krzysztof Lachert, Rudolf Lachert

Wspominając Go, nie sposób pominąć Jego wielkiego przyjaciela i współpracownika Józefa Szanajcy. Pozwolę sobie tutaj zacytować fragment wypowiedzi Dziadka dla czasopisma Architektura: „Tworzyliśmy z Józefem Szanajcą całkowitą wspólnotę. Była to największa, niepowtarzalna przyjaźń mojego życia. Myślę, że taka przyjaźń należy do najlepszych wydarzeń, jakie człowieka mogą spotkać.” Pan Józio, jak zawsze cała rodzina mówiła o Panu Józefie Szanajcy, był nie tylko współpracownikiem Dziadka ale traktowany był jako członek rodziny. Ich współpraca i przyjaźń nawiązała się jeszcze za czasów studiów w latach 1924 – 1925 i była to, jak napisała w 1967 roku Pani Helena Syrkus, niezwykle głęboka i niezwykle płodna twórcza symbioza dwóch młodych architektów. Tych dwóch architektów nie tylko pracowało razem. Józef Szanajca uczestniczył we wszystkich ważnych wydarzeniach rodzinnych. Czas wypoczynku również spędzali wspólnie na podróżach do różnych miejscowości w Europie i Afryce Północnej, bądź w Ciechankach na Lubelszczyźnie w majątku rodzinnym Lachertów.

Ponieważ działalność wspólnej pracowni Lacherta i Szanajcy była ściśle związana z domem przy ulicy Katowickiej, chciałabym w paru słowach przypomnieć jego historię.

 
Dom-przy-ul.-Katowickiej
Dom przy ul. Katowickiej

Dom przy ul. Katowickiej 9 , zaprojektowany i zrealizowany wspólnie przez Bohdana Lacherta i Józefa Szanajcę w końcu lat dwudziestych, był przed wojną 1939 roku miejscem spotkań, dyskusji oraz wspólnej pracy twórczej lewicującej grupy architektów członków „PRAESENS”. Częstymi gośćmi tego domu, były znane małżeństwa architektoniczne takie jak Brukalscy, Piotrowscy czy Syrkusowie. Tu wspólnie z konstruktorami – Hemplem, Chyroszem, Pańkowskim i Poniżem powstały koncepcje budowy osiedli robotniczych, osiedli WSM oraz domów spółdzielni oficerskiej. W domu tym mieściła się wspólna pracownia Lacherta i Szanajcy, zespołu który w okresie międzywojennym wykonał wiele projektów zarówno budynków mieszkalnych jak i szkół, budynków sakralnych czy budynków użyteczności publicznej, nagradzanych wieloma nagrodami na licznych konkursach architektonicznych. Niestety współpraca ta  została przerwana przez śmierć Józefa Szanajcy który poległ we wrześniu 1939 r. W hołdzie przyjacielowi, jak również próbując zapełnić pustkę po utracie jego obecności w 1943 r Bohdan Lachert rozpoczął trwającą około dwu tysięcy godzin pracę, jak sam potem napisał „pod urokiem pogłosu przeszłości”, nad popiersiem Józefa Szanajcy.

 
Rejs Batorym, 1938 rok, od prawej Józef Szanajca, Bohdan Lachert, Irena Lachert, Rudolf Lachert, Krzysztof Lachert

W czasie okupacji dom na Katowickiej, dzięki działalności Ireny Lachert – pierwszej żony Bohdana – stał się miejscem spotkań członków ruchu oporu. Tu odbywały się zebrania Komendy Głównej Armii Krajowej, stąd odbywał się kolportaż  prasy podziemnej. Na Katowickiej garażowały samochody Komendy Dywersji, a tzw. „cicho ciemni” byli przystosowywani do poruszania się po okupowanym kraju, tu odbywało się szkolenie szeregowych członków Armii Krajowej, jak również znajdowali schronienie wyprowadzani z Getta Żydzi. Równolegle nadal spotykali się tutaj przyjaciele z grupy PRAESENS.

Po wojnie na Katowickiej mieściła się pracownia terenowa Biura Odbudowy Stolicy, Saska – Kępa. Dla mnie dom na Katowickiej był miejscem spotkań rodzinnych. Tu co roku świętowaliśmy urodziny głowy rodziny (Bohdana Lacherta) i spotykaliśmy się przy wigilijnym stole. Często można tu było spotkać studentów Dziadka, którzy podtrzymywali tradycję przedwojennych spotkań preasensowskich. zPodczas studiów i ja przychodziłam na Katowicką ze swoimi pracami studenckimi po tą ostatnią – ale dla mnie najważniejszą – korektę i ocenę projektu.

W atmosferze tego Domu wyrosły dwa kolejne pokolenia architektów w rodzinie Lachertów - Krzysztof i Rudolf (synowie Bohdana i Ireny) oraz Ewa, czyli ja – jedyna wnuczka, która poszła śladami Dziadka.

Niestety, dla nas (potomków Bohdana i Ireny Lachertów) historia domu na Katowickiej skończyła się po śmierci Dziadka. Dom ten chciało kupić Muzeum Architektury we Wrocławiu i urządzić tu swój oddział Warszawski ze stałą wystawą prac Bohdana Lacherta i Józefa Szanajcy. Jednakże druga żona Bohdana sprzedała go ludziom nie mającym nic wspólnego z dotychczasową jego historią.

Źródło: Ewa Lachert-Stryjkowska - przemówienie

 
popiersie Józefa Szanajcy
 
Bohdan Lachert z wnuczką Ewą Lachert-Stryjkowską
 
Krzysztof-Lachert-(po-prawej),-Rudolf-Lachert
Krzysztof Lachert (po prawej), Rudolf Lachert